STRONA GŁOWNA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skin79. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skin79. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

Sekrety urody Koreanek ♥




Hejo :)

Ostatnio w moje ręce wpadła książka Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji, od jakiegoś czasu staram się skupiać bardziej na pielęgnacji mojej cery niż na tuszowaniu niedoskonałości makijażem więc lektura minęła błyskawicznie.

Autorką książki jest Charlotte Cho ekspertka od koreańskiej pielęgnacji skóry, profesjonalna kosmetyczka i właścicielka sklepu Soko Glam z koreańskimi kosmetykami. Książka napisana w bardzo lekki sposób, czytając ja miałam wrażanie jakbym słuchała koleżanki. Autorka zapoznaje nas z podejściem Koreanek i Koreańczyków do dbania o własny wygląd wizerunek, zdradza nam sekrety w jaki sposób działać aby uzyskać piękny nieskazitelny look. Na końcu jest też mini przewodnik po Seulu, nawet jeśli nie wybieramy się tam w najbliższym czasie na wakacje warto go przeczytać i dowiedzieć się kilku nowych ciekawych rzeczy.



W książce zawarte są porady dotyczące koreańskiego sposobu pielęgnacji cery, nie było w nich zaskakujących nowości które zmieniłyby całkowicie moją dotychczasową pielęgnację. Natomiast sposób stosowania poszczególnych kosmetyków, dbałość o detale ułatwia nam doprowadzenie skóry naszej twarzy do stanu niemal idealnego. Podoba mi się koreański sposób 10 etapowego oczyszczania cery i wyszukiwanie kosmetyków do codziennej pielęgnacji swojej twarzy poprzez skupianie się na składnikach zawartych w produkcie a nie tym jak był zareklamowany. Nie ze wszystkimi elementami rytuałów pielęgnacyjnych w 100% się zgadzam, jeżeli chodzi o opalanie naszej skóry w Elementarzu pielęgnacji jest on wręcz zakazany. Dla mnie latem delikatnie, zdrowo i z głową opalona skóra wygląda bardzo ładnie i atrakcyjnie.

Zdarzyło mi się kilkukrotnie używać koreańskich masek w płacie i uważam że są świetne, skuszona książką postanowiłam wypróbować koreański krem BB wybrałam IT'S SKIN Babyface BB Cream Silky Krem BB do skóry tłustej i jestem nim zachwycona. Jak na krem BB ma bardzo dobre krycie, ładnie wyrównuje koloryt i wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Ponadto większość koreańskich kosmetyków ma bardzo słodkie i przeurocze opakowania :) Zamierzam dalej testować koreańskie kosmetyki, teraz wybieram i szukam odpowiedniej esencji :)

Jeżeli też używałyście jakiś koreańskich kosmetyków dajcie znać jak się u was sprawdziły ♥



wtorek, 15 marca 2016

Kosmetykomania & Minti Shop ❤



Hej pysiaczki :D

Wiosna nie chce do nas zawitać. Ale nic tak nie poprawia nastroju jak zakupy :) Tym razem kosmetyczne. Trochę nowości do testowania i trochę uzupełnienia braków. Wczoraj przyjechały do mnie paczuszki z kosmetykomanii i mintishop. Jak zawsze musiałam zamówić woski z yankee candle wybór padł na Pink Grapefruit i Child Wish, do gusty zdecydowanie lepiej przypadł mi pierwszy zapach. Bardzo owocowy i delikatnie słodki, drugi jest drzewno zielony, po rozpaleniu zyskuje delikatnie słodki zapach. 

Must be czyli podkład, korektor i tusz, w tej kwestii nie eksperymentowałam wybrałam Revlon color stay dla cery suchej i normalnej, korektor z Bourjois jak zawsze niezawodny oraz wiernie Volume milion lashes. Produkty dla mnie nie zawodne :)

Beauty blender zamówiłam po wcześniejszym testowaniu Miracle sponge z Real Techniques. Oryginalny Beauty Blender zwycięża ten pojedynek, jest niesamowicie miękki, nie wchłania dużo podkładu lub korektora. Zostawia idealną cienka warstwę podkładu na twarzy z zapewnieniem idealnego krycia.

Sleek Solstice nowość w moich zasobach, miałam okazje oglądać pierwszą wersję paletki precious metals w której drobinki były jak dla mnie zbyt widoczne i zbyt duże. W solstice drobinki są bardzo mocno zmielone, pięknie odbijają światło i zapewniają naturalny efekt blasku i "mokrej skóry". W zestawie mamy jedne rozświetlacz kremowy, jeden prasowany i dwa wypiekane. Kremowy rozświetlacz Ecliptic według zaleceń producenta przeznaczony jest na łuk brwiowy, prasowany Subsolar na koniuszek i grzbiet nosa, Hemisphere wypiekany na kości policzkowe a Equinox ostatni wypiekany nad górną wargę. Paletka bardzo przypadła mi do gustu, zwłaszcza jej bardzo eleganckie złote opakowanie w którym można się przeglądać :) 

Maskę Skin79 pandę zdążyłam już użyć, była bardzo mocno nasączona i dość żelowa. Po jednym użyciu ciężko wydać opinie na jej temat. Rano moja cera wyglądała bardzo świeżo i była delikatnie rozjaśniona. Najlepszą zabawą chyba była zamiana w pandę na 20 min :)






Oczywiście jak zawsze paczuszki przyjechały przepięknie zapakowane ❤